Najlepiej przyjechać tu wczesną jesienią. Gdy o poranku we mgle znika drugi brzeg jeziora, światło wschodzącego słońca wpada w krople rosy perlącej się na trawie, a ciszę zagłusza jedynie plusk wody rytmicznie muskającej pomost. Zrzucony szlafrok i klapki pozostawione na brzegu, skok do jeziora, które ma się tylko dla siebie. Poranne pływanie. Dla nas brzmi to jak wymarzony początek dnia.
Video: Łukasz Jaśniak
Vogue Polska
Web: www.vogue.pl
Facebook: / voguepolska
Instagram: / vogue.polska
Polityka Prywatności: https://www.vogue.pl/polityka-prywatn...