Jelcz miał setki wersji, tysiące kombinacji i chaos, który doprowadził mechaników do szaleństwa. Model 315 wyglądał jak 317, ale części nie pasowały. Silnik mógł być polski, brytyjski albo czeski – zależnie od tego, co akurat przyjechało do fabryki. Kabiny krótkie, długie, wojskowe. Osie 4x2, 4x4, 6x6. Każdy egzemplarz był inny, a katalogi kłamały. Dlaczego polska legenda motoryzacji nie mogła po prostu zrobić trzech modeli jak Mercedes? Bo system planowy, niedobory stali i polityczne naciski zmuszały do mnożenia wariantów co miesiąc. To, co miało być elastycznością, stało się przyczyną upadku. Ale zanim fabryka upadła, Jelcz jeździł wszędzie – i każda ciężarówka opowiadała inną historię absurdu, desperacji i polskiej zaradności. Dziś kolekcjonerzy szukają rzadkich wariantów jak skarbów, bo chaos stał się legendą.
Utwór „Cylinder Five” (wykonawca: Chris Zabriskie) jest udostępniany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 4.0. https://creativecommons.org/licenses/...
Źródło: http://chriszabriskie.com/cylinders/
Wykonawca: http://chriszabriskie.com/