LUNA na IG: / musicofluna
Pierwotnym impulsem do powstania tej piosenki, była pewna noc. Nagle wybudziłam się ze snu bardzo niespokojna. Na zegarku: 00:00. Magiczna chwila, w której jednocześnie wszystko się kończy i zaczyna. Porwana z powrotem przez noc śniłam niezwykły sen, wciągający jak wir. Jest to więc oniryczna opowieść o mnie, o kimś, kim w tym śnie byłam, i o postaci, która kusi mnie i przyciąga. Wyrywa mnie z tego świata. Nie jest wcale pięknie, ale nie mogę się uwolnić i przestać chcieć. Zanurzona we śnie cudzym i własnym, w nieskończonej sferze wyobraźni, odrywam się od ziemi i „spadam” w kierunku kosmicznej przestrzeni. Próbuję się z nią połączyć.
TEKST: LUNA
MUZYKA: LUNA & Hotel Torino (Dominic Buczkowski-Wojtaszek, Patryk Kumór)
MIX/MASTER: Dominic Buczkowski-Wojtaszek, Patryk Kumór
W OGNIU SIĘ UNOSZĘ
obudziły mnie dziś głośne sny
nieznajome głosy
nieznajome wody
podsłuchały moje myśli, gdy
złapałam je za słowo
zapomniały mnie
jak kapłanka nocy wołam cię
jak ktoś, kogo nie chcesz i nie możesz mieć
jak kapłanka wiatru zmiennych serc
niecierpliwych uczuć i za słodkich łez
bo tam
gdzie porywa noc
i nieznany ląd się kruszy
oślepia oczy
tam
nie dosięgasz mnie
mówię tylko cudzym
podejrzliwym głosem
w ogniu się unoszę
wszystko wokół się zatrzyma w rytm
niedalekich myśli
nie jest mi już żal
wiem, pomyślisz o mnie dzisiaj, gdy
rozpalone dłonie
znikną choć na moment
jak kapłanka strachu duszę się
jak ktoś kogo nie masz i nie możesz chcieć
jak kapłanka ziemi, grzesznych serc
nieodkrytych słów i niecierpliwych uczuć
#Luna #Ogień