#betonowewartości #zamek #polskirap
Mówią, że wyrok dostaje jedna osoba, ale tak naprawdę odsiadują go dwie. Ten numer to krzyk zza krat, gdzie betonowe ściany próbują zdusić to, co najpiękniejsze – lojalność i miłość, która nie zna schematów. Kiedy prokurator pisze scenariusze, a sędzia bawi się w kata, zostaje tylko prawda trzymana pod powiekami i odliczanie minut do kolejnego widzenia.
"ZAMEK" to rozliczenie z systemem, który rozbija domy i tnie relacje w pół, zostawiając bliskich bez ochrony. To dedykacja dla każdej kobiety, która czeka, i dla każdego faceta, który w betonowych butach próbuje nie pęknąć, karmiąc się jednym słowem w słuchawce.
Betonowe Wartości – lojalność ma cenę, którą płacimy latami.
Subskrybuj kanał! 🔴 / @betonowewartości
TikTok 🎵 / betonowewartosci
Instagram ⛓️ / betonowewartosci
TEKST:
[Zwrotka 1]
Zjeżdżam na zamek, w którym nie ma żadnej księżniczki,
Za to są gady, kantyny, widzenia, transporty, wypiski.
Prokurator chciał scenariusz, w którym w końcu pęknę,
Ale prędzej rozjebie to więzienie, niż przed nim klęknę.
Wbijam w ich akta, mam papugę co gra jak Frank Sinatra,
Wchodzimy na salę, prokuratura martwa.
Mogą mi zabrać wolność, lecz nie wyrwą mi Cię z głowy,
Nasza miłość przetrwa cały ten syf systemowy.
Gdy zamykają cele, dalej czuję Twój zapach na dłoniach,
Bo tylko myśli o Tobie nie dają mi zginąć w paranojach.
Łatwiej tu siedzieć z myślą, że niedługo Cię zobaczę,
Choć minie jeszcze kilka lat, Ty trzymasz mnie jak tarczę.
Każdy dzień tu uczy mnie, że prawda ma swoją cenę,
A jedyne co mnie nie łamie, to że wciąż widzę Ciebie.
To nie są puste słowa, co znikną gdzieś za tymi kratami,
Bo lojalność ma cenę, którą płacimy tu długimi latami.
[Refren]
Ja w więzieniu, a Ty męczysz się bardziej ode mnie,
Nawet nie wiesz, jak kurwa za Tobą tęsknię.
Jebać sędziego, co mnie niszczy, bo nie żyję schematem,
Nie jesteś stróżem prawa, tylko katem.
[Zwrotka 2]
Dla nich to tylko papier, sygnatura i kolejna teczka w szafie,
Dla mnie to stracony czas, którego nigdy już nie złapię.
Podpisują te papiery, rozbijając ludziom domy,
Wyrok tnie relacje w pół, zostawiając bliskich bez ochrony.
Widzę w Twoich oczach szklany ból, gdy system nam życie rozcina,
Przez ich zimne wyroki płaczesz, choć to nie Twoja wina.
Patrzę na Twoje dłonie, gdy drżą na widzeniach,
Skradzione chwile w tych betonowych więzieniach.
Wynagrodzę Ci każdą łzę, co spłynęła po policzku w ciszy,
Zbuduję nam przyszłość, której żaden prokurator nie zniszczy.
Słyszysz mój głos tylko w słuchawce, gdy czas ucieka w minutach,
Pół godziny tygodniowo, by nie pęknąć w betonowych butach.
Potem sygnał się urywa, znów zostaję sam ze ścianą,
Karmię się tym jednym słowem, by przetrwać noc nieprzespaną.
Choć zamknęli mi świat w tym betonowym prostokącie,
Moje zasady są ze stali – nie do ruszenia na tym froncie.
[Refren]
Ja w więzieniu, a Ty męczysz się bardziej ode mnie,
Nawet nie wiesz, jak kurwa za Tobą tęsknię.
Jebać sędziego, co mnie niszczy, bo nie żyję schematem,
Nie jesteś stróżem prawa, tylko katem.
#staraszkoła #honor #lojalność #charakter #więzienie #rapzprzekazem #oldschool #hiphoppolska #ulica #kodeks #zasady