Nocne dzwony to kryptonim ćwiczeń, jakie odbywały w powiecie wieruszowskim. W bardzo realistycznym szkoleniu uczestniczyło 150 strażaków z 15 jednostek.
Dym, maszyny rolnicze, pozoranci, a to wszystko pod osłoną nocy. Takie ćwiczenia zorganizowali strażacy z Państwowej Straży Pożarnej przy współpracy z druhami z Ochotniczej Straży Pożarnej w Wieruszowie.
Robimy dość ambitne założenia o dużej i profesjonalnej pozoracji stanowisk - opowiadał Piotr Dudka z KP PSP w Wieruszowie. - Stawiamy sobie wymagające założenia. Na pierwszej stacji mamy do czynienia z butlą acetylenową, która uległa zapaleniu.
Tą stacją była oczyszczalnia ścieków. Strażacy z jednego z pomieszczeń wynieśli poszkodowaną osobę. Działania odbywały się w gęstym dymie i przy ryzyku, że wszystko może wybuchnąć. Na szczęście to też był scenariusz manewrów.
Na drugiej stacji mamy wypadek rolniczy, na trzeciej stacji jest wypadek masowy z bardzo dużą ilością osób poszkodowanych. I tutaj nowość, na stacji czwartej chcemy liznąć tematu obrony cywilnej, delikatnej militarnej tematyki - dodał Dudka.
Nad prawidłowym przebiegiem akcji ratowniczych czuwali wykwalifikowani szkoleniowcy, służący w ratownictwie medycznym oraz w państwowej straży pożarnej.
Zawsze stawiamy opcję na praktykę, praktykę i jeszcze raz praktykę - powiedział Sebastian Wrona. - Praktyka czyni mistrza: powtarzalność ćwiczeń, ilość sprzętu wykorzystana oraz merytoryczność, podsumowanie każdego z ćwiczeń powodują to, że kursanci są pewni w swoich działaniach i oczywiście doskonalą swoje umiejętności ratownicze.
W Nocnych Dzwonach brali udział strażacy z woj. łódzkiego, wielkopolskiego oraz opolskiego.