Rap i bit: Aro
Gościnnie rap: Kulas
Skrecze: DJ Cider
Utwór ze ścieżki dźwiękowej do filmu "Ucieczka do Alkatraz" (2025)
/ alkatraz.basketball.walbrzych
O albumie "Zapomniane melodie"
"Zapomniane melodie" to rzecz mocno osadzona w klimacie lat 90/00. Boombap, truskul i inne „Zapomniane melodie” to hołd dla klasycznego rapu, którego słuchaliśmy z rówieśnikami w latach 90 i na początku lat 2000.
Zaprosiłem na płytę ludzi, którzy tak jak ja, kochają dobre, stare rapowe brzmienie. Wraz z MC i DJ, których usłyszycie na albumie, dołożyliśmy wszelkich starań, aby ten materiał zabrał was z powrotem do czasów, kiedy nosiliśmy baggy jeansy i kiwaliśmy głową do brudnych sampli, pociętych dobrymi skreczami!
Tracklista „Aro – Zapomniane Melodie”
1. Tu jest hip hop feat. Arbak, DJ Strugi Woogie Boogie
2. Lata 90 feat.DJ Markowy
3. Filmy feat.DJ Markowy
4. Wasze creatio ex nihilo
5. Firma w Polsce feat.DJ Markowy
6. HaIPeHaOPe feat.DJ Markowy
7. Popkulturalny fortel feat.DJ Cider
8. Online feat.DJ Cider
9. Wałbrzych Flashback feat.Kulas, DJ Cider
10. Szmal feat.Kuba Matusiak
11. Rajdowy
12. Reset feat.Hurragun, DJ Markowy
13. Co to za ziomson?
Tekst Aro:
Siedząc w Uno przy kiosku Ruchu rodziców
w zeszycie wypisując armię długopisów
tworzyłem pierwsze teksty, kaseciak podawał "Nastukafszy"
choć za oknem Uno widok mało warszawski
Tuwima backstage, brudne miejsce doprawdy
stary kryminał mieszał się z półświatkiem lokalnym
nieświadoma wena na szesnastki
patologia kupująca w kiosku, na sztuki fajki
więc treścią się kryły szybko kartki
dziurawy parking - na rynku obok słynny Atlantis
górniczy folklor, choć kopalnie nie kopią już węgla
znajome mordy, biedaszyby, kilofy w rękach
trzeba mieć dużo szczęścia, żeby to przetrwać!
pył zgrzyta w zębach, krew z brudem na rękach
Nie bywać w pewnych miejscach, by nie dostać po zębach
czuć ten Wałbrzych, u wielu lokalnych MC w tekstach
Gdzieś leży inny zeszyt rymów, co go przywiozłem z MON-u
pierwsze historie pisane po kryjomu
wartości wyniesione z domu, dyscyplina to mundur
choć pionowanie wozów, to pokaz siły durniów
wcześniej zaprawa w średniej - "palestyna" Sobięcin
"Józefa" - dobra paka ze Świętym
niestety, Jacek świętej pamięci - chwila zadumy
że nie jesteśmy nieśmiertelni, niemi świadkowie mury
krojone ciuchy i buty
lokalsi uczą biegać szybciej niż sportowe kluby
w klasie trzech ziomków, miało sportowe czerwone fury
takie same Małe Fiaty i wszyscy nosili skóry
pozdrawiam, gdzie brud na podeszwach, a w sercach wojna
gdzie widok z okna, to dziś wielki napis "Viktoria"
Tata ma szewski zakład
Nowy Świat obok Alkatraz
sporo godzin wystałem się tam na przystankach
bramy proszą do bandyckiego tanga
za Energetykiem grupa chłopaków w Jordana Nike'ach
wałbrzyski "And1" - tu biali potrafili skakać!
Sikor i Borzem - ciężko ich było tam nie zastać
nierówny asfalt, ale pieprzony "hall of fejm"
jak stara teatralna - "it's in the game"
i polska myśl szkoleniowa dała mi w ryj tam
kiedy za dzieciaka chciałem do młodzików Górnika
bez jednego kozła, skreślony za wzrost!
tak się w małolatach wtedy kurwa, krzewiło sport
wkurwiony gość, co kochał kosza
a rodziców wtedy nie było stać na buty do kosza
parę lat później zarobiłem na Air Jordan spoko
ale już nie chciałem tych butów, wolałem mikrofon
Tekst Kulas:
Są miejsca, które będą na zawsze w mojej pamięci
I jak o nich myślę czuje, że mi w brzuchu kręci
Zabieram was w podróż po klimatach miejskich
Zamknij oczy, głębszy oddech i dawaj się przejdźmy
Pierwsze kilka lat Stary Zdrój to mój dom był
Znalazła się tam babcia po skończeniu wojny
Kilkadziesiąt lat mieszkała w tych warunkach skromnych
Z bratem jeździliśmy tam w czasie od szkoły wolnym
Kilka przeprowadzek w między czasie było jeszcze zanim
Na ponad 10 lat przywitał nas Plac Grunwaldzki
Kolejny przystanek niedaleko bo na Biały Kamień
Tam jakoś dwa lata mieszkaliśmy z rodzicami
Nowy start dla nich - wyjechali do Anglii
ze starszym bratem na Ludowej zostajemy sami
I mija już 15 lat odkąd wyjechali
I mnie tez tam nie ma, ale wciąż pamiętam - trochę żal mi tych dni