EsEn IG - esenautor
/ esenautor
Title: Rap i tournament
Album: Kalejdoskop nocy
Rap, liryka: EsEn
Mix/Master: EsEn
Produkcja muzyczna: theskybeats
Koncept, montaż:
EsEn
Operatora i naświetlenia:
EsEn
Graphic made:
EsEn
CAŁY TEKST:
Mmmm
Coś o ambicjach,
Wizjach,
Które miewam nocą,
Chyba dusza mi znikła,
Pękła,
Wybiła orbita,
Rap i turnament
To moja zaliczka,
Ref:
Ty weź to skmiń,
Spoglądają mi oczy,
Jak rusza mnie bit,
Ten flip,
Myśl w mig,
Jak chcesz to idź,
Jak chcesz bierz dziś,
Eksportujemy feat, x2
Wymyślają łezki,
Zacznij walke,
Wymyślają łezki,
Płacz na zawsze,
Nie oglądam neta,
Chyba, że robię render,
W kompie przester,
Powtórzę przecież,
Nie ma to jak waste of time,
Namówił mnie brat,
Któremu wyszło w rap,
Mówił dryg masz wow,
Jeśli chcesz to łap,
Dawka motywacji dziennej to mój czas,
Bierz,
W głowie utopijna wizja,
Nie mogę już od zobaczyć,
Błagają mnie o te rady,
Ja nie biorę tu zapłaty,
Byłem miły dla każdego,
Potem zabili mi ego,
Jestem chujem dla każdego,
Mówią część super kolego,
Nie!
Nie zgadzam się z ludźmi przecież,
Jestem przejebanie,
Porypanym dzieckiem,
Bujałem się do muzyki w smyku przecież,
Kupowałem LEGO przy tańcu w dresie,
Dziwne zasady,
Dziwne mam wtyki,
Dobre nawyki, majestat wyciągam,
Bez spiny,
Najważniejsze to zrobić sobie terminy,
Harować nocami by zdobyć co życzysz,
Nie kwiczysz,
Zapierdalasz ciężej,
Prężniej,
Przeżywasz rozdarcie,
Mężniej,
Daje takie słowa żeby,
Zrozumieli w mig,
Daje takie słowa żeby,
Ogarnęli,
Swoją,
Walkę,
Mieć,
Zajawkę,
Brnąć,
Naprawdę,
Jebać,
Wadę,
Krwawą,
Szate,
Bo jak zacząłem,
Byłem chujowy naprawdę,
Znasz mnie,
Nie ma to jak ja,
Ciągle walczę bez zmian,
200numerow bach,
Chyba za szybki czas,
Pracuje ciągle,
Bo jestem ktoś,
Nie daj sobie wmówić,
Jesteś słaby, już dość!
Już dość już dość X3
Już doooosc
Coś o ambicjach,
Wizjach,
Które miewam nocą,
Chyba dusza mi znikła,
Pękła,
Wybiła orbita,
Rap i turnament
To moja zaliczka,
Ref:
Ty weź to skmiń,
Spoglądają mi oczy,
Jak rusza mnie bit,
Ten flip,
Myśl w mig,
Jak chcesz to idź,
Jak chcesz bierz dziś,
Eksportujemy feat, x2
(Feeeeeeeat!)
Nie ma już miejsca,
Na ludzi co nie wierzą,
W marzenia,
Scena,
Tu czeka,
Studio jest domem,
Gdzie odpływam nie raz,
Studio jest domem,
Ja bije to teraz,
Mam takie pomysły,
Żeby pomyśleli,
Dziwne,
Boskie naiwne,
Przerypany biznes,
Szukam tych nutek,
Co nie ma na liście,
Praktyce,
Okolice stada,
Była zakładka,
Nara
Bateria mi spada,
Atak z bara,
Przebijamy hałas,
W snach tu krzyczą:
EsEn dawaj!
W głowie mam myśli,
"Ogarnij emocje"
Nie mozesz naiwnie pisać o koksie,
Widzę jak wyżej,
Udają se wenę,
Te kopie uznają,
Pieniądze za szelest,
I pretekst,
By robić se gówno,
Na beatach no trudno,
Dzieciaki biją się o futro,
Bo ciuszki nie znaczą nic więcej,
Jak własny wydatek,
Ogarnijcie piz*y,
Bo robi się strasznie,
Co 3 bez szkoły,
Co 4 bez taty,
Gdy rani ich życie,
Uciekają w dragi,
Zacznij coś robić,
Pierdol co straszne,
Zdobędziesz więcej,
Zrozum co jasne,
Jak chcą przeklinać,
Pozwól i zachęć,
Jak chcą pomagać,
Nie dziękuj za łaskę,
Zawsze jest lepiej,
Gdy zginiesz za prawdę,
Zawsze jest lepiej,
Jak dasz dobrą trasę,
Zawsze jest lepiej,
Jak pomożesz w stracie,
Zawsze jest lepiej,
Jak ułożysz sprawę,
Zawsze jest lepiej,
Jak zaczniesz zajawę,
Zawsze jest lepiej,
Gdy żyjesz naprawdę,
Prawde x13
Za prawdę zacznę...
#Esen #rap #rapitournament #esen #polskirap