O.S.T.R. x Quebonafide x Pezet - World Is Yours (SzUsty Blend)

Опубликовано: 05 Апрель 2026
на канале: Archiwum Blendów
408
9

#ostr #quebonafide #pezet #szusty #szustyblend #blend #archiwumblendow



✖✖✖ O.S.T.R. x Quebonafide x Pezet - World Is Yours (SzUsty Blend) ✖✖✖

✖✖✖ REUPLOAD ✖✖✖


👥 Szusty:
   / @szustyblend  
  / szustyblend  





Tekst:

[Zwrotka 1: O.S.T.R.]
Zacząłem robić ten rap gdy z mapy zniknął Kuwejt
Z filmów znałem Wietnam, teraz Pustynną Burzę
Kraju po przejściach te cuda zostaw dla nas, wiesz
Nie rozumiałem wtedy co to nocna zmiana
Kilka sekund wystarczy na to aby nabić miliard
Kilka sekund wystarczy katom by zabić ministra
Ten luz, który na ośce miała załoga w dzień
Kiedy złapany został Slobodan M. tej wojny kres
To chyba był '95 i nie kumałem co to strat
Teraz mam ziomka, któremu snajper zabił ojca
Co ty wiesz o rasizmie, patrzysz w tą telewizję
Pierdzisz w stołek, nienawidzisz Żydów, czarnych, aż cię ciśnie
Jakbyś chciał to nie zniknę, powrócę jak koszmar
Niszcząc psychikę, mózg, uduszę jak CO2
Twoja natura jest podła i ja wiem to
Bo też bywam podły, kiedy się me wady uzewnętrznią
Mamy za duże tempo, nie sprostamy zakrętom
Dla jednych śmierć to łaska, dla nas to ostateczność
Morda mentor, ja od dawna to wiem
Że nie potrzebna nam tu żadna walka o tlen

[Refren]
This world
is going up in flames
and nobody
wanna take the blame
don’t tell me
how to live my life
when you
never felt the pain

[Zwrotka 2: Quebonafide]
Wbijam w socjalizm od zawsze, ale z jednym się muszę zgodzić.
Wszyscy są równi względem nas, równie chujowi.
Czuję się sterowany jak jebany Myslovitz,
Ale w odróżnieniu od nich mogę z tym coś zrobić,
Coś zrobić, co ja kurwa mogę zrobić?
Wykopać własnymi rączkami gaz łupkowy?
To pragmatyczne jak budować most w sercu Gobi,
Czemu ten śmieszny pieniążek jest taki drogi?
Czuję się sterowany jak Myslovitz,
Ale chyba coś mi jednak przychodzi do głowy,
Na przykład nogi za pas i wypierdolić za granicę nazajutrz,
Bo chyba trzymam się za długo jak na tyle przypadłów,
Już zaczynałem wierzyć w to, że coś wyjdzie pomału,
Ale prędzej dostanę tę jebaną Visę do Stanów
Niż świnie dadzą mi powąchać banknot,
To paradoks - marnuję papier na walkę z biurokracją,
A jestem tylko częścią planu paru szmaciarzy
I prześwietloną kliszą polskiego aparatu władzy,
Transformacje? O nich się mówi więcej teraz
Niż w filozoficznych azjatyckich systemach,
W mentalności i tak nic to nie zmienia,
Dla podkreślenia, budzę podejrzenia jak zgon Leppera,
Ja i koledzy, bo mamy kilka dziar,
Pozdrawia pieczątką nas Hanna Gronkiewicz-Waltz,
Tańczę po austryjacku, oni kurwa żyją lekko,
A ja siedzę i zdycham jak Julia Tymoszenko,
Pół biedy, że na kacu - Twoje zdrowie,
Mówili "ucz się, pracuj", nauczyłem się, no i co robię?
Nic nie robię kurwa mać, tylko kombinuję,
Jak tu skutecznie źle wpłynąć na koniunkturę,
Gdzie drwa robią tam wióry lecą,
Tylko na razie w tej strukturze się czuję wiórem,
Porno przedstawiane jak erotyka,
Bo nie widać końca w ich słodkich obietnicach,
To się nie kończy tutaj zazwyczaj,
Jak konstantynopolitańczykowianeczka w ustach Adama Michnika.

[Refren]
This world
is going up in flames
and nobody
wanna take the blame
don’t tell me
how to live my life
when you
never felt the pain

[Zwrotka 3: Pezet]
Dziś przez to osiedle jadę furą, jest już północ,
I wspominam czas, gdy niejeden z nas tu wdepnął w gówno,
Niejeden raz i przeszłość trudną, brudny hajs,
I młodość szumną, i chciałbym już odetchnąć z ulgą,
I robiąc rap, móc spoko spać,
nie chcę pod blokiem nocą stać i znów coś chlać,
Bo po co? co? To błoto, to coś co znam,
I mijam to co dnia, każdy inaczej odbija się od dna,
Nawijam o tym co mnie wciąż otacza
i przez lata światopogląd mój wypacza,
My, ekipa, która stała tu pod blokiem z piwkiem,
I każdy z nas się starał uciec stąd, odjechać z piskiem,
Pieniądze szybkie są przeżytkiem dziś dla nas,
Dziś w bramach stoi nowa zmiana, czeka na nagrania,
Dziś dramat się rozgrywa bezszelestnie obok,
A przechodnie idą swoją drogą, odwracają głowę,
Osiedle żyje swoim życiem, wolno wstaje dzień,
Mijam patrol policji nim ulicę znów przykryje cień,
Chce nowe, lepsze życie mieć i idę po nie,
Po trupach słabych MCs, robię nowe nacięcie na mikrofonie.

[Refren]
This world
is going up in flames
and nobody
wanna take the blame
don’t tell me
how to live my life
when you
never felt the pain (x2)




Twórca: SzUsty

© If any artist or label has copyright issues with my videos (including artists of the images used), please send an e-mail to: [email protected] and I will remove it immediately!