PARYSKI BŁĘKIT
Przechodzę przez dziurę w chmurze w paryski błękit
Dziewicze płótna brudzę.
Lecą środkiem nieba uskrzydlone panny młode
Kołyszą biodra na wietrze owocne piersi
Konwie pełne zdroju
Walcują pod kloszem zanurzone w pianie.
W miasteczku poruszenie
Uniesione głowy pokazują palcem
Nadobne z dezaprobatą przeczą
Panowie przyjaźnie uśmiechają.
Wiolonczelę w talii ściskam zazdrością okrywam
W ostatnim akcie upadła Dagny szalona.
Muzyka: Darek Wudkowski
Słowa: gedrekdi
Darek Winet Wudkowski u Pieśniarzy we Wrocławiu 12 luty 2015