🎧 GARDA🎧: utwór dostępny we wszystkich serwisach streamingowych: https://adm.ffm.to/garda
IG ▶️: / leski.co
FB▶️: / leski.co
SPOTIFY▶️: https://spoti.fi/4eJcmGN
"Garda” to utwór o męskiej tożsamości i relacji z samym sobą. O tym z czym czujemy się dobrze, a co wypada. O tym jak olbrzymi wpływ na nasze życie może mieć wstyd. Na co sobie dzisiaj może pozwolić mężczyzna, co oznacza nim być i czy słabości redukują męskość?” - mówi Leski.
W piosence pojawia się postać Wandy Rutkiewicz, wybitnej himalaistki, która zaginęła podczas wyprawy na Kanczendzongę w 1992 roku. „Wanda Rutkiewicz była kimś więcej niż himalaistką. Postać nie dająca wpisać się w żadne ramy. 20 lat po jej zniknięciu, wciąż zdobywa szczyty podziwu kolejnych pokoleń” – dodaje.
Scenariusz: Leski
Reżyseria: Leski, Paweł Miśko
DoP: Paweł Miśko
Wystąpili: Leski, Ziemowit, Michał Żmuda, Stanisław Rychtarczyk „Baca”, Paweł Rachwał, Paweł Miśko.
Słowa i muzyka: Leski
Produkcja: Leski
Mix / Master: Jacek Antosik w "Slava Tunes"
Leski: wokale, chórki, gitary, bębny, banjo, instrumenty klawiszowe
Piotr Zalewski: bas
Grzegorz Rogala: puzon
Łukasz Korybalski: flügelhorn, trąbka
Dziękuję:
Pawłowi Rachwałowi za nieocenione wsparcie i wspaniały outifit!
Agacie i Januszowi – za mobilną siłkę, pomoc na planie i życzliwość!
Michałowi Żmudzie - za szalony trip w góry i aktorski profesjonalizm.
Panu Stanisławowi „Bacy” – za wyciągnięcie z szafy najlepszego stroju oraz za otwartość! Zdrowia Panie Stanisławie!
Michałowi Łysoniewskiegu - za sportowe artefakty!
Tacie - za liny i wszystko!
Wandzie Rutkiewicz – za azymuty!
Management / Koncerty Robert Gładyszewski: 574 116 777.
GARDA
wstydzę się
że piszę tylko smutne piosenki
że kiedyś pomyślisz o mnie że jestem nie męski
wstydzę się
że tracę czasem kontakt ze światem
pytasz mnie wtedy gdzie jestem a ja przecież nie wiem
wstydzę się
że wtedy na przerwie mogłem mu oddać
wolałem się schować a dzisiaj już nie chcę się chować
wstydzę się
kompromisów przez P i wszystkich lepiej nie
jesteś moim małym słońcem
a ja Twoim dużym chłopcem
kocham Cię na oślep
wiem, że czasem bywam dzieckiem
ale kocham Cię szczerze
wiem, że stać mnie na więcej
jesteś moim małym słońcem
a ja Twoim dużym chłopcem
czasem z pustym kontem
i dla Ciebie wznoszę gardę
gdy trzeba się bić
choć nie lubię się bić
wstydzę się
że chciałbym być taki jak Wanda Rutkiewicz
i wchodzić na szczyty po prostu a nie tylko w nie wierzyć
wstydzę się
że wiem że miętowy to kolor
a Ci którzy mówią, że tego nie widzą zwyczajnie pierdolą
wstydzę się
przeszklonych oczu na filmach Wendersa
i tego że wierzę w człowieka i rytm jego serca
wstydzę się
i w to że chociaż jest kruche
nie musi nie pękać
jesteś moim małym słońcem
a ja Twoim dużym chłopcem
kocham Cię na oślep
wiem, że czasem bywam dzieckiem
ale kocham Cię szczerze
wiem, że stać mnie na więcej
jesteś moim małym słońcem
a ja Twoim dużym chłopcem
czasem z pustym kontem
i dla Ciebie wznoszę gardę
gdy trzeba się bić
to mogę się bić