Sałatka numer dwa: totalnie ulubiona, najukochańsza, taka, bez której nie wyobrażam sobie tygodniowego menu.
Wszystko za sprawą głównego składnika! Mowa tutaj o roślinnym odpowiedniku kurczaka od @eatplantway w wersji klasyk 🤤 Nie jest to absolutnie post sponsorowany, a mógłby, bo jeśli o mnie chodzi, mogłabym zostać nawet twarzą tego produktu 😂
Składniki (proporcje nie są tutaj ważne, a warzywa wymieniajcie zgodnie z preferencjami):
🌱 garść lub dwie ulubionej zieleniny,
🌱 pół opakowania roślinnego kurczaka - około 80 g - możecie tu użyć swojego ulubionego wege gotowca,
🌱 1 łyżka jogurtu naturalnego lub sojowego,
🌱 1/2 łyżeczki majonezu (można pominąć),
🌱 sól, pieprz, opcjonalnie czosnek,
🌱 kilka ogórków konserwowych,
🌱 1 pomidor,
🌱 kawałek ogórka świeżego,
🌱 kawałek cebuli czerwonej,
🌱 łyżka nasion słonecznika,
🌱 pieczywo do podania lub na grzanki.
👉 Wege kurę drobno siekamy i smażymy na suchej patelni.
👉 Warzywa pokrojone wrzucamy do miski, a słonecznik prażymy na suchej patelni.
👉 Do warzyw dodajemy wege kurę, słonecznika, jogurt, majonez i przyprawy.
👉 Wszystko mieszamy i podajemy z pieczywem.
👉 Chleb polecam wrzucić na chwilę na patelnię lub do piekarnika, żeby był super chrupiący.
Nigdy nie jadałam bardzo dużo warzyw, ale przy tej sałatce mogę zjeść wiadro zieleniny bez zastanowienia! 🤭
Tak proste, a gwarantuję Wam, że wybitne! 🥹 Jeśli jeszcze nie próbowaliśmy tego gotowca, nie wiem na co czekacie! Dorwiecie go na pewno w Carrefourze, na Frisco i pewnie w jakichś wegańskich sklepach online :)