Zawsze przez całe moje życie pragnąłem poznać "Kogoś" dzięki komu poczuje się bezpieczny ...Zerwie z dotychczasowym swoim życiem realnym i uciekniemy razem gdzieś do Wenecji ,popłyniemy gondola i na niej będziemy razem pisać jakieś powieści romantyczne pod tym samym pseudonimem a czytelnicy obojga płci będą zachwycać się że rozumieją tego samego autora...Powoli z księgi moich marzeń wyrywam kartki i szykuje z nich stos ...któregoś dnia pozostanie mi go tylko podpalic ,Czemu los jest taki okrutny ? Czasami spotykamy na Swojej drodze życia tą jedyną osobę i tego nie dostrzegamy, albo po prostu tchórzymy....ech życie ..Pozdrawiam :):)Darek