Albania (Odc.09.ost.) Łuk ogniowy VII dnia wyprawy

Опубликовано: 09 Октябрь 2026
на канале: Universal Survival
4,689
420

Łuk ogniowy jako awaryjny zapłon survivalowy - siódmego dnia wyprawy to technika szczególnie ambitna. Mowa o wyprawie, w której deficyty żywności oraz komfortu termicznego zaczynają po kilku dniach solidnie dawać w kość. Rozpalanie ognia oraz inne techniki survivalowe zaczynają tracić na efektywności. Realny survival zaczyna się wtedy, gdy braknie sił, a motywacja upada.
Kliknij i sprawdź nasze wyprawy z poprzednich lat oraz ofertę szkoleń https://universalsurvival.pl/
Zapraszamy i prosimy o wsparcie na Patronite: https://patronite.pl/universalsurviva...

Łuk ogniowy jako sposób niecenia ognia, zarówno w wymiarze bushcraftowym jak i survivalowym jest mi znany od lat. Rozpalałem w ten sposób ogień zarówno w strefach klimatu suchego i upalnego, jak również w Polsce oraz na dalekiej Północy Finlandii - w dość niesprzyjających warunkach pogodowych. Tym razem jednak niecenia ognia za pomocą metody ciernej odbywało się już na sporym zmęczeniu mojego organizmu. Wynikało to zarówno z deficytów kalorycznych, jak również ogólnego zmęczenia w ramach szóstego i siódmego dnia wyprawy, oraz niedospania chłodnych nocy i poranków. Mam nadzieję, że dzięki tej "ekranizacji" mniej doświadczeni adepci survivalu będą mogli nabrać realnego oglądu wspomnianej techniki, szczególnie w odniesieniu do scenariusza prawdziwej walki o przetrwanie, a nie treningu realizowanego w kontrolowanych warunkach.

Jeżeli chcesz dokładnie poznać moje wyposażenie - serdecznie zapraszam, sprawdź poprzednie odcinki. Posiadałem na sobie pas taktyczny oraz szelki, z dopiętymi kieszeniami typu SERE oraz Evasion Escape i Competition Pouch (komplet marki Helikon-Tex) z dołożonym z tyłu pasa dużym nożem survivalowym Tracker T1. Posiadałem również symboliczny zapas żywności, który wraz z niezbędnym ekwipunkiem stanowił zawartość kieszeni mojego pasa.

Wyprawa do Albanii stanowiła moje pierwsze doświadczenia w użytkowaniu tak nietypowego noża jakim jest Tracker. Narzędzie z całą pewnością posiada gigantyczny "zapas mocy" oraz szerokie możliwości użycia. Jest jednak narzędziem o tyle wymagającym, że potrzebny jest nieco zmodyfikowany styl pracy i posługiwania się nim (względem klasycznych noży) aby wykorzystać jego atuty. Uczenie się Trackera sprawiło mi nie małą satysfakcję!

Jeżeli chcesz wziąć udział w szkoleniu na poziomie podstawowym (dla osoby całkowicie początkującej, która pragnie zacząć przygodę z survivalem "na miękko") lub chcesz wziąć udział w zaawansowanych warsztatach specjalistycznych (np. z zakresu nawigacja z mapą i kompasem, pierwszej pomocy), a może pragniesz poddać się ekstremalnej przygodzie stanowiącej symulację warunków walki o przetrwanie (psychologia przetrwania jako bezpieczny warsztat, w partnerskiej i sprzyjającej postawie instruktora) - serdecznie zapraszam do kontaktu https://universalsurvival.pl/
Pozdrawiam!
Kuba