Assassin's Creed: Mirage - Recenzja gry

Опубликовано: 17 Июль 2026
на канале: Gaming Mode
8,522
143

Assassin's Creed: Mirage - Recenzja gry

https://gamingmode.pl/assassins-creed...

Assassin’s Creed: Mirage to najnowsza propozycja Ubisoftu, w której twórcy częściowo wracają do korzeni tej wieloletniej serii, ale jednocześnie wykorzystują wiele współczesnych mechanik. Czy gracze tęskniący za skondensowaną fabułą, nastawieniem rozgrywki na skradanie i powolną eliminacją kolejnych celów poczują się tutaj jak w domu? Dowiecie się w recenzji.

Omawiana dziś gra miała być pierwotnie dużym dodatkiem do Assassin’s Creed: Valhalla, jednak rozrosła się tak bardzo, że ostatecznie postawiono na stworzenie zupełnie nowego rozdziału historii. Ta przenosi nas do IX-wiecznego Bagdadu i jest swoistym prequelem wydarzeń przedstawionych w wikińskiej odsłonie.

W Assassin’s Creed: Mirage poznajemy losy Basima od czasów jego młodości, aż do drogi na sam szczyt kariery w bractwie Ukrytych. Jesteśmy świadkami jak pełen ambicji i naiwności złodziejaszek staje się seryjnym mordercą, który pod dyktando swoich mentorów próbuję ograniczyć większe zło.

Choć seria nigdy nie słynęła ze znakomitej fabuły, tak potrafiła wykreować świetne i pełne charakteru postacie, jednak tym razem wszystko było mi tu niemal obojętne. Na swojej drodze spotkamy wiele różnych istot, ale żadna nie ma głębi i nie wyróżnia się. No, może poza Roshan – mistrzynią asasynów, która dzięki aktorce Shohreh Aghdashloo i jej niesamowitemu głosowi potrafi wzbudzić jakieś emocje. To jedna z najważniejszych osobistości w grze, mająca ogromny wpływ na motywację głównego bohatera, ale niestety nie raczy nas często swoją obecnością.

Basima da się lubić i nie irytuje, ale jednocześnie nie potrafi niczym zaskoczyć. To bardzo bezpiecznie napisana postać, podobnie jak cała fabuła. Aby ograniczyć spoilery to wspomnę tylko, że całość polega na tym, aby od eliminacji pionków dotrzeć do najważniejszych członków Zakonu. Misje fabularne są całkiem ciekawie zrealizowane i gra nie zawsze prowadzi za rączkę. Często mamy kilka dróg do zdobycia informacji – od rozmów z licznymi postaciami, po dokładną eksplorację. Cel jest jednak zawsze jeden i każde zadanie prowadzi do eliminacji kolejnego zwyrola.

Same zadania główne cechują się ciekawie zaprojektowanymi lokacjami, które dają pewne pole dla wyobraźni i eksperymentów. Oczywiście niezależnie od podejścia, całość skupia się na odseparowaniu od siebie kolejnych jednostek i powolnej eksterminacji zagrożenia. Żałuję, że twórcy nie pokusili się o bardziej filmowe podejście do tematu i nie próbowali wyjść poza nieco oklepany już schemat. Ten nadal się sprawdza, ale ponownie brakuje mi tu jakiegoś zaskoczenia.

Projekt samego świata to najwyższa liga. Mapa nie jest przesadnie ogromna, jednak każdy jej element sprawia wrażenie stworzonego z pomysłem i smakiem. Mirage przenosi nas do skąpanego w słońcu Bagdadu, a także daje możliwość odwiedzenia podmiejskich wiosek, oaz czy wykopalisk. Świat sprawia wrażenie żywego, a napotkane postacie oddają się swoim codziennym rutynom. Poszczególne dzielnice wyraźnie się od siebie różnią i na pierwszy rzut oka widać różnice między klasami społecznymi. Twórcy przemycili również wiele historycznych miejsc i budynków, dodatkowo opisując je w dzienniku. Miłośnicy historii mogą liczyć na świetną wycieczkę do przeszłości.

Z immersji troszkę wybijała mnie kradzież kieszonkowa, która przedstawiona została tu w formie prostej minigierki i nawet w najbardziej absurdalnych sytuacjach nie jest wykrywana, o ile naciśniemy przycisk w odpowiednim momencie. Stworzone miasto idealnie sprawdza się do parkurowej wspinaczki, ucieczki w wąskich uliczkach, a także płynnego skakania po dachach. Duch serii unosi się tu w powietrzu i jest wyczuwalny na każdym kroku.

Warto w tym miejscu również wspomnieć o samej oprawie audiowizualnej, bo w dużym stopniu odpowiada za stworzony nastrój. Gra jest bardzo ładna, pełna detali, a świetny klimat buduje dodatkowo piękne oświetlenie. Mamy tu wysokiej jakości tekstury, zróżnicowaną architekturę, bardzo duży zasięg rysowania obiektów. Bagdad, choć bardzo kolorowy, wygląda naturalnie i aż chce się go zwiedzać. Ścieżka dźwiękowa również zasługuje na dużą pochwałę, bo idealnie pasuje do miejsca akcji.

Ubisoft postarał się, aby wiele charakterystycznych elementów klasycznych części Assassin’s Creed wróciło w Mirage. Przede wszystkim gra niemal całkowicie porzuciła mechanizmy przypominające produkcje RPG i postawiła na dużo bardziej skondensowane i liniowe podejście do rozgrywki, w którym główne skrzypce odgrywa ponownie skradanie. Walka w zwarciu nadal tu oczywiście występuje, jednak w mocno ograniczonej formie.


Koniecznie odwiedźcie portal GamingMode.pl:
https://gamingmode.pl

Zapraszam oczywiście do śledzenia mnie na:
Twitterze:   / gamingmodepl  
Facebooku:   / gamingmodepl  

#gamingmode #steamdeckpolska #greatondeck