AprAxjA - Dawne obrazy feat. Przemek DePe (Official video)

Опубликовано: 26 Март 2026
на канале: Szpadyzor Records
5,371
172

"Dawne obrazy" to sentymentalna podróż po rodzinnym mieście AprAxji. Miejscu, którego już nie ma. Singiel promuje piąty album duetu pt. "Zemsta kontrabasów". Premierę płyty zaplanowano na 14 maja 2021 roku.

fb:   / apraxja​  
ig:   / apraxja  
bandcamp: https://apraxja.bandcamp.com/

Artysta: AprAxjA
Tytuł: Dawne obrazy
Album: Zemsta kontrabasów
Tekst: PTR
Muzyka: A2d+M
Saksofon: Przemek DePe
Mix / Mastering: ZXaudiocraft
Video: notnutvideos

ZXaudiocraft:
fb:   / zxaudiocraft  
ig:   / zxaudiocraft  

Przemek Depka Prondzinski:
ig:   / przemyslawdp  

TEKST
Dopóki łupało w krzyżu wiedział, że żył
Dobrze pamiętał czasy kiedy rodził się bigbit,
Te dni świetności które przykryły mgły
Gdy z ferajną wyruszali do lasku na piknik,
Niespiesznym rozmowom pod teatrem
Przygrywały swoim kłusem konie dorożkarskie
Sople soli hipnotyzowały gawiedź
Długo zanim w okolicy dworca wyrośli taksiarze
Leniwe upalne dni na basenie
Świeżo malowana ławka w cieniu łazienek
Deptak zatłoczony niezależnie od pogody
Wierni odwiedzali kościoły, cerkwie i synagogi
Mógł chociaż zostawić jakiś list i
Może nawet za nami poczekać
A nie tylko to mityczne wyjście do kiosku po ćmiki
I tak nie wraca już od kilku dekad...

REF.
Chociaż moje ukochane miasto nie chce mnie
Śpiewam mu My Funny Valentine jak Baker Chet
Bo pięknie mieć pod stopami własny chodnik
Ukryty w mieście krzy melancholii

Dawne obrazy mają spory zasięg
Miniona młodość biegnie korytarzem
Palone liście co uwodzą swym zapachem
A dla reszty świata tylko pryszcz na mapie
Niech kapie z tapet co zostało podpatrzone
Każdy apel ma sens jeśli trafi w dobry moment
Zwykle akcent pcham gdzie wyrasta najgrubszy korzeń
Doświadczony pasterz zna imiona wszystkich owiec
Drzewa patrzą na budynki z góry
Praca kończy się z wyjazdem ostatniego z kuracjuszy
Całe moje pokolenie wyjechało,
Jak zostałeś miałeś szczęście albo miałaś go za mało
Telefony rozdzwaniają się przy świętach i pogrzebach
Jak słoiki zaczną zjeżdżać spada wieku średnia mocno
w kałużach odbita przeszłość i tęsknota za wielkością
REF.
Chociaż moje ukochane miasto nie chce mnie
Śpiewam mu My Funny Valentine jak Baker Chet
Bo pięknie mieć pod stopami własny chodnik
Ukryty w mieście krzy melancholii