Drugi z obiecanych filmów tym razem nie o Punisherze. Zanim przejdziemy dalej jedna okoliczność zasadnicza. Na każdego, kto był tym bohaterem, od dziecka mówiłem po polsku "Błękitny Żuk" i tak już chyba zostanie. Wiem, że teraz mówią na niego "Chrząszcz" czy tam "Chrabąszcz", ale u mnie pozostanie "Żukiem". Przyzwyczajenie. W każdym razie na filmie pokazuję dwa tpb, które dotyczą nastoletniego Żuka Jaime. Uczciwie biorąc, nie lubiłem tych wcześniejszych wcieleń Żuka, zawsze kojarzyli mi się ze Speedballem z Marvela, który wydawał mi się (i wydaje) zbędny i niepotrzebny na drugim planie. W tym komiksie na filmie ludzie (autorzy) zrobili dobrą robotę, dali fajnego, młodego bohatera, który ładnie wchodzi w interakcje z innymi postaciami, jego kombinezon ma fajny design i ogólnie jest sporo akcji w tymże komiksie. Nie jest to nie wiadomo co, ale warto moim zdaniem sobie przeczytać, jeżeli się do tego odpowiednio podejdzie - czyli nieskomplikowane czytadło, które nie obraża niczyjej inteligencji, zaserwowane w dobrej oprawie wizualnej. Jak zwykle, jeśli zachęceni to zapraszam, a jeżeli hasztag nikogo jak zawsze jest ok, pozdrowienia.