SURREALISTA - ☝️ NIE BĘDZIESZ MIAŁ CUDZYCH ARTYSTÓW PRZEDE MNĄ ☝️

Опубликовано: 01 Июнь 2026
на канале: Surrealista
299
12

"Utwór jest manifestem artysty, który zmaga się z kryzysem autentyczności w epoce sztucznej inteligencji i technologicznej dominacji. Podmiot liryczny walczy o zachowanie ludzkiego wymiaru sztuki — o emocje, ból i duchowość, które trudno odtworzyć maszynom. Świat przedstawiony jest tu jako zimny i odczłowieczony, a artysta, niczym buntownik czy prorok, próbuje ocalić sens twórczości, nawet jeśli sam staje się „nieludzki”. Wers „Nie będziesz miał cudzych artystów przede mną” to przewrotne przykazanie – symbol buntu przeciw kopiowaniu i utracie indywidualności. Pojawiające się motywy krwi, śmierci i Boga podkreślają dramatyzm walki o prawdę w sztuce, która staje się aktem ofiary i przekroczenia. Ostatecznie wiersz jest refleksją o kondycji człowieka w XXI wieku – o granicy między twórcą a maszyną, o potrzebie zachowania słowa i emocji jako ostatnich śladów człowieczeństwa." Chat GPT
#darktrap
Autor: Surrealista
Wykonawca: Surrealista
Obraz: SurrealistaAI
Muzyka: "margarita ex rete"
#darkart
Realizacja audio: NADstudio
MixMaster: ‪@zbylubeatz‬
#darksurrealism
To bitwa o sztukę, walę z góry w sprawy sedno
Nie będziesz miał cudzych artystów przede mną
Kto szczerze płacze ten ma w zbrodni potencjał
A świat jest nieczuły - sztuczna inteligencja
Dwudziesty pierwszy wiek rzeźbi mój Zamarły Lot
Człowiek nie jest już potrzebny, AI łapie trop
Syntetyczne zrozumienie to jak sygnał dla Boga
Podajemy sztuczną dłoń, żeby relacje zachować
Też jestem nieludzki, nie wiem czy to hiperbola
Szkoda, że nie mogłem za nią strzelić do Warhola
Mam krew na rękach, nie wykryje luminol
Przenoszę metafory na poziomy w jakich ich nie było
Jucha leci z ostrza i wpływa do aorty
Wracam się do drzwi jeszcze jako Adam Mortis
Zabrałem im głos kiedy tumult sławy nadszedł
Odwróciłem wiernych i odebrałem pasję!

Pięć minut przerosło, w oczach mają szeol
Teraz ChatGPT i hologram kontra ludzka niemoc
...zazdrosny jak Jahwe
Żywe wspomnienie masakry, aby znowu ujrzeć martwe
...sumienie się chowa
Zabiorą nam wszystko, zostawcie mi słowa
Biedne są światy utkane z garści liter
Gromadzisz życie w cieniu, jeśli nie władasz językiem
Bez żalu cyferblat zatrzymam pod rękawem
Twoje uniesienie w chwale to zwyczajny wypadek
Podpalam i gaszę a potem skuwam lodem
Odwracam wszystkie sprawy, żeby zobaczyć je przodem
Do mnie na klęczkach i bez podnoszenia wzroku
Burzę między nami ściany, bo tworzę niepokój
Porządek magiczny - ład i chaos to jedno
Nie będziesz miał cudzych artystów przede mną!

  / surrealista1992