OPUS XXXVI
Surrealista - Autoprzeszukanie (prod by Jin Walker) - PORZĄDEK MAGICZNY
#surrealist #darksurrealism #darktrap
(I)
Wpadam do siebie z buta, bo mam wobec siebie dług
Uszkodzone lustro szczere, bo pinokio kłamie z nut
Wyrzucam sieć za okno, będę łowił tam przechodniów
Przez chwilę się skurczę jakbym był odlany w ogniu
Ptaki przelatują jak spóźnione a świat czeka
Turcja kruszy bloki lecz ja skłaniam się narzekać
Mama na linii pyta mnie czy jest wszystko dobrze
Za wcześnie na ślub, za wcześnie na pogrzeb
Myśli rozbiegane entropicznie wpadają pod koła
W tomografie Joan Miro, więc idzie zwariować
Czasem to co do mnie mówią dochodzi jak sonar
Nie chce mi się krzyczeć, nie mam na co się powołać
Czuję się zdjęty z krzyża, może mnie opuścił Bóg?
Lampka wina na spokój, trzy czwarte na cud
Ta zaraza podpytuje o mnie, kiedy jestem w złym nastroju
Zasłonili twarze, no a półki alkoholu?
Wypluwam bezradność jak przebite płuco
Srokosz triumfuje, widownia chce usiąść
Wszyscy w gotowości na cudzą porażkę
Problemy są błahe a działają strasznie!
(II)
Stałem w przymierzalni dusz, nie wybrałem co jest modne
To decyzja odruchowa - powieszony performer
Skok ekscytacji - żarówka parzy czoło
Biorę to w ciemno i będzie nieswojo
Skrzyżowane snopy świateł i smyczy napiętych
Przeszukanie wnętrza, na bok sentymenty
Jestem troskliwy jak młotek dla kolan
Jak nigdzie nie dojdę to może nie połam
Bywam dla siebie katem, dużo dzieje się na wspak
Moje pomnożone nie, daje mi życie na tak
Zazwyczaj jestem wolny, ale czasem się tu wkrada 'nie'
Wypełniajcie swoje role, ale dla mnie jest to złe
Kumulacja stresu - korek, stłuczka, bójka na parkingu
Między bloki wpada kompleks - jesteś biedny to to streamuj
Uwiera obroża i kaganiec, mają jeszcze klatkę
Będą wolni kiedy suwak czarny worek zamknie!
/ surrealista1992