OPUS XXXIX
Surrealista - Boskie plamy (Prod. nug) - PORZĄDEK MAGICZNY
#surrealist #darksurrealism #darktrap
Tak się odwracam od słońca, że zaraz będzie mnie raził i księżyc
Kto zechce zobaczy ul, lecz i tak wyjdzie to na gniazdo węży
Coraz większe po drodze kałuże a może to Marcin jest co raz mniejszy
Może zwątpienie przybliża do Boga a może Moloch się tutaj poświęcił
Pustkowie wyssane z barw, na skróty jak żyłę to przetnę
Muchy migrują po twarzach dzieci, biała Afryka wygląda świetnie
Nie straszę nikogo, odwracam kliszę i wjeżdża kamera..
Ludzie niezdolni są do poświęceń, śmierć wybierają na już, na teraz
Przyszedłem na własny seans z gromadą dzieci przed pusty tron
Dobrze, że nie ma tu starców, z przyzwyczajenia ochrzciliby krwią
Ścięte warkocze na suchej ziemi, pierwszy dostrzegłem we własnym cieniu
Słabym na drodze zagraża kobieta jak skorpion zbudzony na chwiejnym kamieniu
Noszę dramaty bloków, wytrząsam z powiek, na ścieżce mi ustąp
Ktoś nie chce patrzeć na jej cierpienie a więc kochankę usypia poduszką
Niepewne jutro jak zawsze, kiedyś to słońce obudzi strach
Jeśli upadek nasz będzie zabawny to nawet Bogu wypada się śmiać
Ucho nas dzieli od braw, oko nas dzieli od barw
Mam jedno i drugie, podwójna prawda, umiem to ująć więc dam
Nawet natura jest podejrzana, nie zawsze zechce nam sprzyjać
Piękno i brzydota kurczą się w tym czego nie widać
/ surrealista1992