OPUS XXXV
Surrealista - Czarne Wenus (Prod. nug) - PORZĄDEK MAGICZNY
#surrealist #darksurrealism #darktrap
..Bolesny upadek na ziemię
Zachłysnąłem się obłokiem, teraz w oczach ściskam czernie
Krąży we mnie ludzka czerwień..
Wszystko tak dalece obce, wszystko tak dalece bierne..
Czemu więc to biorę w serce? Czemu pragnę więcej? Szczęście-
Wszędzie tam gdzie inni ludzie i zupełnie inne miejsce..
Wielki cień mnie spycha dalej jak dziecko niechciane
Otwieram drzwi plecami, niech ten demon sam zostanie, amen!
Tutaj ślady balu, bo wiedzieli co się stanie
Powywracane krzesła, w orgii nikt siebie nie rozpoznaje
Korrida spełniona, lustra biorą się za zawstydzanie
..Przechodzę ukradkiem, nikogo nie depczę
Nie mnie oceniać czy złe jest to miejsce
Za oknem już nie ma natury, natura znalazła w ich ciałach przestrzeń
Monitory z biur zaglądają do pałacu
Jeden wciąż pracuje, bo na sen nie starcza czasu komuś-
Bije dzwon i zagłusza racjonalne myśli
Jestem w tym pokoju kiedy wszyscy z niego wyszli
Parapet się ugina od ilości kruków - jego okiem
W głowie pęka bańka, z nosa zwisa krwawy sopel
Wycieram rękawem i przykrywam twarz mu kapeluszem
Pośpiesznie wychodzę, bo na gardle czuję supeł
Wita niebo chmurą ciężką jakby miała spaść na miasto
Chłopak nie ma wnuków, już się modli żeby zasnąć
Wymienią okno z każdą rysą, nie wymienią siebie
Ludzie wrażliwi jak lira nieobecni są po przerwie
Świat to przełknie obojętnie..
Jestem tu przynętą, jestem tutaj na przynętę
Szukam ciebie w aurze grzechu, buntu, walki, lęku
Na poboczu życia gdzie obnażasz się ze wstrętu
Poniżony w Bogu i przed Tobą, za nic nie przepraszam
Zbocze łamie kręgi, chodźmy razem po Judasza!
/ surrealista1992