Utwór promujący EP Nokturn. Premiera wiosną 2023 roku.
-----------
Słowa i wokal: Krvavy
Muzyka: Dextah
Grafika i wizualizacje: Krvavy
Wszystkie płyty dostępne do kupienia na www.krvavy.pl/shop
https://krvavy.pl/
https://fb.com/krvavyrap/
-----------
Tekst:
Pamiętam, gdy pustka pokrywała mnie jak szron
Żeby coś poczuć rozpierdalałem szkło
By dać pozór światu, tłumiłem w sobie złość
Bo myślałem, że tak naprawdę to tłumię zło
Półtorej dekady patrzę na świat przez pryzmat
To pół egzystencji, a pryzmat to ma blizna
Od lat czuję coś, czego nie umiałem nazwać
Mimo stu tysięcy słów spisanych na kartkach
A niby to potrafię, tak operować słowem
Że z bólem, ale też z chęcią przewracasz stronę
I mam dysonans, bo to w kurwę jest intymne
Przecież pod nazwiskiem robię z tego biznes
Wpływam na mieliznę albo kręcę się wkoło
Chciałbym mieć wszystko i wszystkich pod kontrolą
I tonę w irytacji, gdy coś mi się wymyka
Zamiast grzecznie siedzieć w założonych wnykach
Co nas nie zabije, to na pewno zrani
Co nas nie zabije, to pozostawi blizny
Życie nam przykłada nóż do krtani
Nie jesteśmy tacy sami po tym, co przeżyliśmy
Co nas nie zabije, to na pewno zrani
Co nas nie zabije, to pozostawi blizny
Sami przykładamy nóż do krtani
Nie jesteśmy tacy sami po tym, co przeżyliśmy
Zalewam się bodźcami, bo chcę zagłuszyć smutek
Bombarduje głowę sto impulsów na minutę
Dlatego, że bezwiednie lękam się ciszy
W której zamiast łowcy bliżej mi do zdobyczy
W miejsce pancerza mam odsłonięty brzuch
Żeby mnie zranić często starczy jeden ruch
Jedni mówią, że siedzi we mnie starczy duch
Inni twierdzą, że jest mnie raczej dwóch
Cały czas się bronię i to mnie w chuj męczy
Nie dać się złapać w jedną z pajęczyn
Społecznych, tak pragnę akceptacji
Że jej brak prowadzi li i tylko do frustracji
Wszystko na raz- dwa etaty, pięć projektów
A to tylko po to, żeby uciec od lęku
Chciałbym zaimponować chyba wszystkim wokół
I jednocześnie mieć od wszystkich spokój
Co nas nie zabije, to na pewno zrani
Co nas nie zabije, to pozostawi blizny
Życie nam przykłada nóż do krtani
Nie jesteśmy tacy sami po tym, co przeżyliśmy
Co nas nie zabije, to na pewno zrani
Co nas nie zabije, to pozostawi blizny
Sami przykładamy nóż do krtani
Nie jesteśmy tacy sami po tym, co przeżyliśmy