Utwór pochodzący z EP Nokturn.
-----------
Słowa i wokal: Krvavy
Muzyka: Dextah
Grafika i wizualizacje: Krvavy
Wszystkie płyty dostępne do kupienia na www.krvavy.pl/shop
https://krvavy.pl/
https://fb.com/krvavyrap/
-----------
Tekst:
Odrzucam połączenie, wybacz, nie mam czasu
W dobie kultury instant, to zbyt cenny zasób
Na który widmo śmierci nałożyło nam embargo
Czuję jakby życie stało się w treningiem cardio
Ktoś nakreślił mi kierunek, w którym biegnę
Nie mam czasu myśleć, czy jest obarczony błędem
Przegrywam wyścig ze sobą i z kretesem,
Nawet nie wiem jak daleko sam umieściłem metę
Jeśli podam Ci współrzędne, to za krótką chwilę
Będę już w innym miejscu, a ty znajdziesz tylko delay
Jestem kruchą skałą, a muszę być agile
Punkt na horyzoncie zdarzeń wieńczy wszelką perspektywę
Ja już nie nadążam, bo wszystko jest tak szybkie
Sto ujęć na minutę jak we współczesnym filmie
Tęsknię za tempem Tarkowskiego, Kurosawy
Chciałbym by stop-klatka weszła ludziom w nawyk
Wszystkiego jest za dużo i wszystko jest za duże
W najmniejszej chmurze widzę tylko burzę
Potem boję się i tchórzę, bo nie mam już kontroli
Każdy w biegu się przepycha podług swojej roli
Zmieniają się zasady, przyspieszają też znaczenia
Mam wrażenie, że szybciej kręci się Ziemia
A z każdej minuty połowa to złudzenia
Że w resztę czasu uda się coś posklejać
Sprawdzam godzinę co chwilę
Najchętniej uciąłbym sobie górną kończynę
By przestała pytać czas o imię
Przywiązałem się przez wazopresynę doń
Do złej gry robię jeszcze gorszą minę
Grając pantomimę przed ślepcami
I spłynie burgundowy aksamit
Gdy wreszcie odrąbię sobie, kurwa, dłoń...